poniedziałek, 1 października 2012

[11] Belieeeve...

Justin wyglądał na zmęczonego, leżał na kanapie i ledwo otwierał oczy, poszłam do pokoju po ciepły koc i okryłam chłopaka aż po samą brodę. Głaskałam go po czole, szeptałam słowa piosenki:

I don't know why I'm scared.
I've been here before.
Every feeling, every word.
I've Imagined it all.
You will never know.
If you never try.
To forgive your past...
And simply be mine.
I dare you to let me be,
your, your one and only.
I promise, I'm worth it.
So give me the chance,
to prove that I'm the one
who can, walk that mile.

Chłopak się uśmiechnął i ścisnął moją dłoń, dając mi tym do zrozumienia, że mam kontynuować, nie wiedziałam co zaśpiewać, bo nie znałam żadnych soulowo, popowych piosenek, a nie zacznę mu rocka nad głową śpiewać kiedy przystojniak chce spać. Przyszła mi namyśl piosenka usłyszana gdzieś w radiu.

Wake me up in July... 

Po chwili zmieniłam zdanie i zaczęłam śpiewać piosenkę, którą ciągle puszczają małolaty, szła jakoś tak:

Believe, believe, believe..
[...] Cause, everything starts
from something, but something
would be nothing. 
 Nothing if your heart didn’t
 dream with me
Where would I be here, 
if you didn’t believe
Believe…

It didn’t matter how many
 times I got knocked on the floor
You knew one day I would
 be standing tall
Just look at us now.

Nie pamiętałam z niej wiele. W końcu sama usnęłam, obudził mnie nazajutrz nucący tę piosenkę Justin.
- O widzę że nucisz kołysankę z wczoraj! - mruknęłam.
- Co? Jaką kołysankę? Tą piosenkę w której bardzo często powtarza się słowo "Believe"?
- Tak, właśnie tą!
- To piosenką z mojej płyty. - Zaświergotał uradowany.
- SAY WHAT? - Krzyknęłam po czym spadłam z kanapy.
Justin od razu pomógł mi wstać. Podał śniadanie i rozpoczęliśmy konsumpcję rozmawiając:
- Justin a ty właściwie masz tatuaże? - zapytałam.
- Tak, ptaka, koronę, miałem Jezusa, mam także kilka innych których nikt nie widział, ale mogę ci pokazać. - poruszał zabawnie brwiami.
- Jasne, ale nie przy stole! - Zaśmiałam się.
- A ty masz? - zapytał.
- Mam! :3
- Ile? - ponownie rzucił pytanie.
- Kilka, zgaduj! 
- 6! - krzyknął.
- Dobrze, a jakie? 
- No widzę trzy na rękach masz na kostkach u dłoni napisane L O V E     L I F E   i na nadgarstku napis :
" If you can dream it, you can do it. " Masz jeszcze kokardki z tyłu ud, wielką klatkę z ptakiem na całych plecach, napis na karku " I want to be your one and only " i masz na lewym nadgarstku ten taki ładny trójkąt z Harry'ego Pottera. - Zakończył swój monolog.
- Wow, Justin, czemu znasz moje ciało lepiej niż ja sama?
- Znamy się nie od dziś. - odpowiedział.
- No właśnie, od wczoraj! - Rzekłam.
- Niezupełnie. . . odpowiedział ze smutną miną.

Co jest nie tak? Czułam już wcześniej coś do niego, myślałam że to miłość od pierwszego wejrzenia, czyli to co innego? Co on ma do ukrycia, może mi zaraz powie.
________________________________________________
No to Alex dziękuje za pozdrowienia, napisałam tak do was z rana, jeszcze przed szkołą.
Właśnie się ubierałam i muszę zjeść śniadanie i się spakować bo Alex po mnie przychodzi,
Nie jeździmy takim żółtym busem, bo mamy do szkoły 3 przecznice dalej?
Powiedziałabym wam na jakiej ulicy, ale i tak zbyt wiele to wam nie powie. (haha)
Wczoraj, sunday funday, było miło mieliśmy ognisko, piekliśmy pianki nad ogniem.
Dowiedziałam się wczoraj, że na wakacje Alex zwiedzał Peru, i obiecał mi, że jeśli
będziemy się przyjaźnić jeszcze 2 lata, to zabierze mnie na naszą przyjacielską rocznicę
do Peru, żebyśmy polatali Balonem. :3 SŁODZIAK
Biegnę się szykować na kolejny nudny dzień szkoły! xoxo// Shay♥

4 komentarze:

  1. Heyy Abbzz! Świetny rozdział, czekam na kolejny nocno-poranny skejp z Tobą hahah, cya. ♥ / Fałek

    OdpowiedzUsuń
  2. Serio, słodki ten Twój Alex. <33
    Podobają mi się jej tatuaże. ;]
    Świetny rozdział i mam nadzieję, że szybko dodasz, bo nie mogę doczekać się dalszego ciągu ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nonononono! Ta wyżej dobrze gada polać jej :3

    OdpowiedzUsuń